Filmy / Kino amerykańskie

Depp jaki jest każdy widzi

30 listopada 2015

Tagi:

[ful­l­width background_color=”” background_image=”” background_parallax=„none” enable_mobile=„no” parallax_speed=„0.3” background_repeat=„no-repeat” background_position=„left top” video_url=”” video_aspect_ratio=„16:9” video_webm=”” video_mp4=”” video_ogv=”” video_preview_image=”” overlay_color=”” overlay_opacity=„0.5” video_mute=„yes” video_loop=„yes” fade=„no” border_size=„0px” border_color=”” border_style=„solid” padding_top=„0px” padding_bottom=„0px” padding_left=„15%” padding_right=„15%” hundred_percent=„no” equal_height_columns=„no” hide_on_mobile=„no” menu_anchor=”” class=”” id=„”][one_full last=„yes” spacing=„yes” center_content=„no” hide_on_mobile=„no” background_color=”” background_image=”” background_repeat=„no-repeat” background_position=„left top” hover_type=„none” link=”” border_position=„all” border_size=„0px” border_color=”” border_style=”” pad­ding=”” margin_top=”” margin_bottom=”” animation_type=”” animation_direction=”” animation_speed=„0.1” animation_offset=”” class=”” id=„”][fusion_text]

Wła­śnie prze­czy­ta­łam na One­cie, że „Bez­wstyd­ny Mort­de­cai” jest jed­ną z pora­żek kino­wych ostat­nie­go roku. Zamiast pla­no­wa­nych 60 milio­nów dola­rów zaro­bił tyl­ko nie­wie­le ponad 43. Jak na hol­ly­wódz­kie stan­dar­dy (dla porów­na­nia „Minion­ki” osią­gnę­ły przy­chód ponad 625 milio­nów dola­rów) to rze­czy­wi­ście nie jest dobry wynik.

Muszę jed­nak przy­znać, że widzia­łam wie­le gor­szych fil­mów niż ten. Oglą­da­jąc pery­pe­tie Joh­ne­go Dep­pa na ekra­nie nie raz się uśmiech­nę­łam, a o to prze­cież w kome­diach cho­dzi. Jeże­li do fil­mu podej­dzie­my z dużym dystan­sem, będzie­my ocze­ki­wać przede wszyst­kim absur­du, humo­ru i dobrej zaba­wy, to mamy szan­sę być zado­wo­le­ni.

[/fusion_text][/one_full][one_half last=„no” spacing=„yes” center_content=„no” hide_on_mobile=„no” background_color=”” background_image=„http://pudelka-zapalek.pl/wp-content/uploads/2016/02/mortdecai-3.jpg” background_repeat=„no-repeat” background_position=„left top” hover_type=„none” link=”” border_position=„all” border_size=„0px” border_color=”” border_style=„solid” pad­ding=”” margin_top=”” margin_bottom=”” animation_type=„0” animation_direction=„down” animation_speed=„0.1” animation_offset=”” class=”” id=„”][/one_half][one_half last=„yes” spacing=„yes” center_content=„no” hide_on_mobile=„no” background_color=”” background_image=”” background_repeat=„no-repeat” background_position=„left top” hover_type=„none” link=”” border_position=„all” border_size=„0px” border_color=”” border_style=”” pad­ding=”” margin_top=”” margin_bottom=”” animation_type=”” animation_direction=”” animation_speed=„0.1” animation_offset=”” class=”” id=„”][fusion_text]

Char­lie Mort­de­cai (Joh­ny Depp) – eks­cen­trycz­ny ary­sto­kra­ta, miło­śnik i kolek­cjo­ner dzieł sztu­ki, a tak­że zło­dziej i prze­myt­nik zosta­je popro­szo­ny o wyko­na­nie jed­ne­go zle­ce­nia zwią­za­ne­go z tajem­ni­czym obra­zem Goi. Obra­zem nie byle jakim – na jego odwro­cie znaj­du­ją się podob­no nume­ry kont ban­ko­wych, na któ­rych hitle­row­cy umie­ści­li skra­dzio­ne pod­czas woj­ny pie­nią­dze. Nie­zbyt roz­gar­nię­ty głów­ny boha­ter ma zde­cy­do­wa­nie wię­cej szczę­ścia niż rozu­mu, co pro­wa­dzi go do kolej­nych pomy­łek i tara­pa­tów. Na szczę­ście w całej te histo­rii są jesz­cze wier­ny słu­żą­cy Jock oraz zarad­na i inte­li­gent­na żona Johan­na.

[/fusion_text][/one_half][one_full last=„yes” spacing=„yes” center_content=„no” hide_on_mobile=„no” background_color=”” background_image=”” background_repeat=„no-repeat” background_position=„left top” hover_type=„none” link=”” border_position=„all” border_size=„0px” border_color=”” border_style=”” pad­ding=”” margin_top=”” margin_bottom=”” animation_type=”” animation_direction=”” animation_speed=„0.1” animation_offset=”” class=”” id=„”][fusion_text]

Sam film jest tak samo cha­otycz­ny, jak jego głów­ny boha­ter – momen­ta­mi trzy­ma poziom i nabie­ra tem­pa, aby za chwi­lę dopro­wa­dzić do sytu­acji, kie­dy w naszej gło­wie poja­wia się myśl „Ale o co k*** cho­dzi?”. Film utrzy­ma­ny jest w sty­li­sty­ce kiczu i inten­syw­nych, nie­na­tu­ral­nych kolo­rów. Jed­nym widzom przy­pa­su­je ta kon­wen­cja inni raczej nie odnaj­dą się w tym zupeł­nie. W jed­nej z recen­zji spo­tka­łam się z opi­nią, że Mort­de­cai pre­ten­du­je do roli następ­cy Różo­wej Pan­te­ry – chy­ba jed­nak inspek­tor Clo­use­au nie musi czuć się zagro­żo­ny.

[/fusion_text][imageframe lightbox=„no” gallery_id=”” lightbox_image=”” style_type=„none” hover_type=„none” bor­der­co­lor=”” bordersize=„0px” borderradius=„0” sty­le­co­lor=”” align=„center” link=”” linktarget=„_self” animation_type=„0” animation_direction=„down” animation_speed=„0.1” animation_offset=”” hide_on_mobile=„no” class=”” id=„”] [/imageframe][/one_full][/fullwidth][fusion_text]

 

 

[/fusion_text]
0 likes
Close