Książki

Dlaczego dziecko nie gotuje się w ziemniakach?

3 września 2012

Tagi: , , , , ,

Aglaja Veteranyi “Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze” - okładka książkiAglaja Veteranyi
„Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze”
Wydawnictwo Czarne

Takie pyta­nie zada­ła­by pew­nie boha­ter­ka powie­ści Aglai Vete­ra­nyi, gdy­by miesz­ka­ła w Pol­sce. Ale że miesz­ka w Rumu­nii, to pyta­nie posta­wio­ne przed bab­cią brzmi: Dla­cze­go dziec­ko gotu­je się w mama­ły­dze? To pyta­nie sta­no­wi tak­że tytuł jed­nej z powie­ści Aglai.

Dla­cze­go dziec­ko…” jest powie­ścią bar­dzo ści­śle zwią­za­ną z życiem autor­ki. Agla­ja podob­nie jak boha­ter­ka wycho­wy­wa­ła się w śro­do­wi­sku cyr­ko­wym i wyemi­gro­wa­ła z rodzi­ca­mi z Rumu­nii w poszu­ki­wa­niu lep­sze­go życia. Podró­żu­jąc po kolej­nych mia­stach i kra­jach nigdzie nie czu­ła się jak u sie­bie, nigdzie nie mia­ła swo­je­go miej­sca. Dla­te­go jako małe dziec­ko musia­ła radzić sobie z bra­kiem domu poprzez kre­owa­nie go, budo­wa­nie we wła­snej wyobraź­ni miej­sca sta­bil­ne­go, bezpiecznego.

Przy­zwy­cza­iłam się, wszę­dzie umiem tak się urzą­dzić, żeby się dobrze czuć.
Wystar­czy tyl­ko, że poło­żę moją nie­bie­ską chu­s­tę na krześle. 

Książ­ka poprzez sil­ne osa­dze­nie w życiu autor­ki jest bar­dzo auten­tycz­na, czy­ta­jąc ją czu­je­my, że czy­ta­my praw­dzi­we emo­cje. Pomi­mo tego, że spoj­rze­nie na świat może cza­sa­mi wyda­wać się banal­ne, to z punk­tu widze­nia kil­ku­let­niej dziew­czyn­ki jest to prawdziwe.

Czy­ta­jąc tę książ­kę moż­na poczuć bar­dzo moc­no emo­cje, jakie towa­rzy­szą boha­ter­ce – strach, nie­pew­ność, zagu­bie­nie, samot­ność. To wszyst­ko, co poja­wia się u małej dziew­czyn­ki i towa­rzy­szy jej w cią­gu całe­go życia. Świat cyr­ku, w któ­rym wycho­wy­wa­na jest dziew­czy­na dale­ko jest od real­ne­go świa­ta, dla­te­go tak moc­no kreu­je ona rze­czy­wi­stość. W cyr­ku zacie­ra się gra­ni­ca mię­dzy rze­czy­wi­sto­ścią, a sztucz­ka­mi, a w życiu dziew­czyn­ki i w jej myślach trud­no oce­nić, co jest praw­dą, a co tyl­ko wytwo­rem wyobraźni.

Agla­ja budu­je świat bar­dzo wyraź­ny – czy­ta­jąc książ­kę wcho­dzi­my w głąb boha­ter­ki, dokład­nie zauwa­ża­my jej emo­cje, spo­sób myśle­nia. Bar­dzo wyraź­nie, eks­pre­syw­nie poka­za­ne są wszel­kie uczu­cia towa­rzy­szą­ce dziewczynce.

Porzu­co­na przez ojca dziew­czy­na kreu­je sobie tak­że wize­ru­nek Boga. Jej Bóg i Nie­bo są jed­nak bli­skie ziem­skiej rze­czy­wi­sto­ści. Mała dziew­czyn­ka zada­je sobie pyta­nia, czy Bóg bywa głod­ny i jak anio­ły tłu­ma­czą Boga na wszyst­kie języ­ki. Moż­na powie­dzieć, że Bóg zastę­pu­je ojca, Nie­bo zaś jest odpo­wied­ni­kiem tego poszu­ki­wa­ne­go na Zie­mi porządku.

Czy Bóg mówi w obcych językach?
Czy rozu­mie też obcokrajowców?
A może anio­ły sie­dzą w małych szkla­nych kabin­kach i robią tłumaczenia? 

0 likes
Close