Muzyka

Kumple z podwórka

28 marca 2016

Tagi:

Ostat­nio zachwy­cam się zespo­łem „Domo­we melo­die”. Wiem, że nie jest on żad­ną nowo­ścią – ist­nie­je od 2012 roku i na szczy­cie trój­ko­wej listy prze­bo­jów był już jakiś czas temu, jed­nak nie­któ­re rze­czy odkry­wa się z opóź­nie­niem.

Jed­ni sta­wia­ją na milio­ny instru­men­tów, efek­tów spe­cjal­nych, ulep­szeń aku­sty­ka, a inni na mini­ma­lizm. Tę dru­gą kon­cep­cję przy­ję­li Justy­na Cho­wa­niak ze Stasz­kiem Czy­żew­skim i Kubą Dykier­tem two­rząc „Domo­we melo­die”. Nazwa nie jest przy­pad­ko­wa – zespół nagry­wał swo­je pio­sen­ki w domu, bez spe­cjal­ne­go stu­dio. Mimo tego nie bra­ku­je im pro­fe­sjo­na­li­zmu i wyso­kiej jako­ści nagra­nia.

Czym urze­kły mnie „Domo­we melo­die”? Przede wszyst­kim pro­sto­tą, zarów­no pod wzglę­dem muzy­ki, jak i tek­stów. Pia­ni­no, cza­sa­mi gita­ra i kon­tra­bas – tak nie­wie­le wystar­czy, żeby stwo­rzyć cie­ka­wą kom­po­zy­cję, któ­ra od razu wpa­da w ucho i nicze­go jej nie bra­ku­je. Tek­sty, któ­re w pierw­szym momen­cie wyda­ją się być banal­ne i infan­tyl­ne, bo głęb­szym wsłu­cha­niu się odkry­wa­my w nich głęb­sze tema­ty. Graż­ka, Zby­szek czy Janósz sta­ją się nam bli­scy, jak­by­śmy zna­li takich osób milio­ny. Pro­ści ludzie z codzin­ny­mi pro­ble­ma­mi, nie­zbyt pięk­ni, nie­zbyt mądrzy – tacy zwy­czaj­ni.

Poza tym człon­ków zespo­łu wyróż­nia natu­ral­ność, cie­pło, spon­ta­nicz­ność i praw­dzi­wa radość z gra­nia. Przy wspól­nym muzy­ko­wa­niu widać, jak dobrze się bawią. Dzię­ki temu od razu budzą sym­pa­tię i patrzy się na nich z przy­jem­no­ścią.

Suk­ces zespo­łu poka­zu­je rów­nież ogrom­ną siłę inter­ne­tu. Za „Domo­wy­mi melo­dia­mi” nie szły duże pie­nią­dze oraz zna­czą­ce wydaw­nic­two. O ich suk­ce­sie zde­cy­do­wa­li sami słu­cha­cze. Zaraz potem posy­pa­ły się nagro­dy, kon­cer­ty, na któ­re przy­cho­dzą tłu­my fanów i udział w dużych wyda­rze­niach jak Męskie Gra­nie czy Ope­ner.


Domo­we melo­die wcią­ga­ją. Bar­dzo szyb­ko zaczy­nasz słu­chać w kół­ko, a potem nucić pod nosem kolej­ne utwo­ry. Zapa­da­ją w gło­wę i za nic nie chcą stam­tąd wyjść.
Jeże­li chcie­li­by­ście np. kupić pły­tę zespo­łu, żeby wes­przeć ten pro­jekt to jest ona dostęp­na tyl­ko na stro­nie www.domowemelodie.pl.

0 likes
  • Uwiel­biam domo­we melo­die… Jar­li, Mój chłopak,Północ… te pio­sen­ki towa­rzy­szą mi zarów­no w smut­nych jak i szczę­śli­wych chwi­lach moje­go życia.. znam je wszyst­kie na pamięć 😉

Close