Książki / powieść

Gawęda o kelnerze

27 lutego 2013

Tagi: ,

Bohu­mil Hra­bal
„Obsłu­gi­wa­łem angiel­skie­go króla”

Po prze­czy­ta­niu książ­ki Mariu­sza Szczy­gła „Laska nebe­ska” zauwa­ży­łam, że moja zna­jo­mość lite­ra­tu­ry cze­skiej jest nie­mal zero­wa. Sły­sza­łam kie­dyś o Szwej­ku, oglą­da­łam ze dwa fil­my nakrę­co­ne przez naszych połu­dnio­wych sąsia­dów i tyle. Nie mniej zachę­co­na komen­ta­rza­mi Szczy­gła posta­no­wi­łam nad­ro­bić te zale­gło­ści i oso­bi­ście prze­ko­nać się, czy cze­ska lite­ra­tu­ra napi­sa­na jest w takim sty­lu, w jakim żyją jej autorzy.

Pierw­szą książ­ką, po jaką się­gnę­łam zosta­ło „Obsłu­gi­wa­łem angiel­skie­go kró­la” Bohu­mi­la Hra­ba­la. Wbrew tytu­ło­wi nie jest to histo­ria kró­lew­skie­go loka­ja, ani nawet pra­cow­ni­ka hote­lu, w któ­rym zatrzy­mał się pod­czas wizy­ty w Pra­dze któ­ryś z bry­tyj­skich monar­chów (ale abi­syń­ski cesarz już tak). Mamy do czy­nie­nia z kel­ne­rem, któ­ry pnie się po szcze­blach karie­ry, cza­sa­mi nie do koń­ca uczci­wy­mi (a przy­naj­mniej nie zawsze moral­ny­mi) spo­so­ba­mi. Za życio­we mot­to bie­rze sobie zasły­sza­ną w mło­do­ści od jed­ne­go z hote­lo­wych gości myśl: O, tak musisz umieć wyrzu­cać drob­ne przez okno, żeby drzwia­mi przy­szły do cie­bie set­ki.

Swo­je naj­więk­sze marze­nie na począt­ku książ­ki boha­ter przed­sta­wia tak:

Umy­śli­łem sobie, że zosta­nę milio­ne­rem, że dorów­nam wszyst­kim, że kie­dyś wynaj­mę albo kupię hote­lik, jakąś nie­du­żą cha­łup­kę gdzieś w Cze­skim Raju, i oże­nię się z boga­tą pan­ną, a kie­dy zło­żę do kupy pie­nią­dze swo­je i mojej żony, to będę w powa­ża­niu jak inni hote­la­rze, tak że nawet jeśli nie będą mnie sza­no­wać jako czło­wie­ka, jed­nak będą musie­li mnie powa­żać jako milio­ne­ra, wła­ści­cie­la hote­lu i innych nie­ru­cho­mo­ści, po pro­stu zmu­szę ich, żeby się ze mną liczy­li… 

Klu­czem do suk­ce­su oka­zu­ją się odro­bi­na spry­tu głów­ne­go boha­te­ra, deter­mi­na­cja w dąże­niu do celu oraz po pro­stu szczę­ście. Z pomia­ta­ne­go piko­la­ka, któ­ry swo­im wzro­stem się­gał panien­kom do wyso­ko­ści biu­stu sta­je się on wła­ści­cie­lem eks­klu­zyw­ne­go hote­lu. Jed­nak pie­nią­dze nie dają cał­ko­wi­te­go szczę­ścia i pozy­cji w świe­cie – nie każ­dy milio­ner jest milio­ne­rem.
Całość opo­wie­dzia­na jest w lek­ki, gawę­dziar­ski spo­sób. Boha­ter przy­ta­cza nam histo­rię swo­je­go życia z humo­rem, nie szczę­dząc zło­śli­wych komen­ta­rzy czy pikant­nych szcze­gó­łów swo­je­go życia. Oprócz histo­rii zawo­do­wych i opo­wie­ści o kolej­nych obe­rach i klien­tach waż­ny ele­ment powie­ści sta­no­wią histo­rie z ero­tycz­ne­go życia boha­te­ra, któ­ry swo­je pierw­sze dozna­nia prze­ży­wa u panie­nek z „Raju”.

0 likes
Close