Filmy / Kino polskie

Takich ludzi już nie ma

20 października 2016

Tagi: , ,

ostatnia-rodzina-t

Rodzi­na Bek­siń­skich, to nie była zwy­kła rodzi­na. Mówi się, że cią­ży­ło nad nimi fatum śmier­ci. Czy tak było napraw­dę trud­no oce­nić, w koń­cu wszy­scy kie­dyś umie­ra­ją. Nie mniej jed­nak było w tej rodzi­nie coś intry­gu­ją­ce­go, tajem­ni­cze­go, coś inne­go niż w przy­pad­ku milio­nów innych rodzin. Dla­te­go wła­śnie nakrę­ce­nie fil­mu na temat Bek­siń­skich było wyzwaniem.

Histo­ria zaczy­na się w roku 1977, kie­dy cała rodzi­na prze­pro­wa­dza się z Sano­ka do War­sza­wy, Tomek i rodzi­ce zamiesz­ku­ją w osob­nych miesz­ka­niach odda­lo­nych od sie­bie o kil­ka kroków.

Boha­te­rów tej opo­wie­ści mamy trzech – Zdzi­sła­wa, Tom­ka i Zofię. Ludzi, któ­rych bar­dzo wie­le łączy i bar­dzo wie­le dzie­li. Jak mówi Zdzi­sław „Rodzi­na to gru­pa ludzi, któ­rzy tak samo, jak się kocha­ją, jak i się nie­na­wi­dzą”. W fil­mie widzi­my zarów­no tę ogrom­ną miłość, jak i chwi­le zło­ści i nie­na­wi­ści. Mnó­stwo skraj­nych emo­cji, któ­re każ­dy z boha­te­rów miał w sobie i oka­zy­wał je lub nie na swój spo­sób. Zdzisław,

Pomię­dzy nimi dwo­ma jest jesz­cze Zofia, któ­ra pró­bu­je spa­jać rodzi­nę, nada­wać jej odro­bi­nę nor­mal­no­ści i naj­le­piej, jak tyl­ko może reali­zo­wać codzien­ne obo­wiąz­ki mat­ki i żony.

W fil­mie widzi­my ludz­kie obli­cze Bek­siń­skich. Gdzieś na dal­szy plan prze­su­nię­te są zawo­do­we spra­wy. Nie mamy za dużo Bek­siń­skie­go-mala­rza czy Bek­siń­skie­go-radiow­ca­/tłu­ma­cza, cho­ciaż obaj byli wybit­ni w tym, co robili.

Ostat­nia rodzi­na” to film, w któ­rym zosta­je­my zapro­sze­ni do środ­ka. Do cia­sne­go miesz­ka­nia na war­szaw­skim Słu­że­wiu i do nie­ła­twe­go ukła­du pomię­dzy boha­te­ra­mi tej histo­rii. Kadry krę­co­ne przez drzwi poko­ju, dłu­gie uję­cia – wszyst­ko to przy­po­mi­na fil­my, jakie Zbi­gniew nagry­wał doku­men­tu­jąc życie swo­jej rodzi­ny. Kame­ra towa­rzy­szy­ła jemu i jego naj­bliż­szym przez lata.

Ostat­nia rodzi­na” jest fil­mem, któ­ry daje do myśle­nia. Sta­wia przed nami pyta­nie – czy tak być musi, że wszyst­ko się kończy.

ostatnia-rodzina-1a

0 likes
Close