Książki / opowiadanie

Sport to życie, życie to sport

16 czerwca 2018

Tagi: ,

Ota Pavel
„Puchar od Pana Boga”
Wyd. Stara Szkoła

Ostat­nio jakoś po dro­dze mi z krót­ki­mi for­ma­mi. Po raz kolej­ny w cią­gu kil­ku mie­się­cy się­gam po zbiór opo­wia­dań i po raz kolej­ny uwa­żam, że to bar­dzo dobry wybór. Tym razem jest to książ­ka cze­skie­go pisa­rza Oty Pave­la „Puchar od Pana Boga”.

Puchar od Pana Boga” to, naj­pro­ściej opi­su­jąc, zbiór histo­rii doty­czą­cych cze­skich spor­tow­ców i ludzi ze spor­tem zwią­za­nych, np. leka­rza. Ota Pavel przez jakiś czas (w latach 50. i 60. XX wie­ku) pra­co­wał jako komen­ta­tor spor­to­wy, znał więc to śro­do­wi­sko z bli­ska. Roz­ma­wiał z ludź­mi i pozna­wał ich życie nie tyl­ko to spor­to­we, ale tak­że oso­bi­ste. Kie­dy w 1964 r. pod­czas igrzysk w Ins­bruc­ku zapadł na cho­ro­bę psy­chicz­ną pisa­nie sta­ło się jego tera­pią i spo­so­bem na życie.

Puchar od Pana Boga” to kil­ka­na­ście minia­tur lite­rac­kich, któ­re trud­no zaszu­flad­ko­wać do jakie­go­kol­wiek gatun­ku. Przed­sta­wio­ne w książ­ce histo­rie są praw­dzi­we, cho­ciaż opi­sa­ne w mało repor­ta­żo­wy spo­sób. Dużo bli­żej im do lite­ra­tu­ry pięk­nej, niż fak­tu. Mnó­stwo w nich emo­cji, roz­wa­żań na temat ludz­kie­go życia, dużo też subiek­tyw­no­ści. To bar­dzo pry­wat­ne, intym­ne wręcz histo­rie, któ­re Pavlo­wi uda­ło się zebrać i spi­sać. Prze­ka­zu­je je czy­tel­ni­ko­wi w sub­tel­ny i empa­tycz­ny spo­sób. Autor zapra­sza nas do domu wybit­ne­go pił­ka­rza, któ­re­go nie chcą już wysta­wiać w meczu i sadza przy sto­le z jego żoną. Sta­wia nas na boisku hoke­jo­wym pomię­dzy dwo­ma brać­mi, któ­rzy nie widzie­li się lata­mi i nagle muszą być prze­ciw­ko.

W tych opo­wia­da­niach nie o sport cho­dzi, jest on jedy­nie pre­tek­stem do poka­za­nia cze­goś głęb­sze­go. Ota Pavel nie sku­pia się na tre­nin­gach, zawo­dach czy meda­lach, ale na tym, co dzie­je się z czło­wie­kiem i co jest tak napraw­dę waż­ne w życiu. Świat spor­tu sta­no­wi punkt wyj­ścia do roz­wa­żań o rela­cjach mię­dzy­ludz­kich, przy­jaź­ni i miło­ści, o poświę­ce­niu, zaan­ga­żo­wa­niu, uczci­wo­ści. A tak­że o śmier­ci. Cho­ciaż są to tema­ty poważ­ne Oto Pavel ubie­ra je w takie sło­wa, że sta­ją się bli­skie, oswo­jo­ne, pro­ste.

Puchar od Pana Boga” to zbiór histo­rii uni­wer­sal­nych. Nie jest waż­ne kto jest boha­te­rem opo­wie­ści (zwłasz­cza, że z punk­tu widze­nia pol­skie­go czy­tel­ni­ka są to oso­by nie­zna­ne), bo całą opo­wieść moż­na by przy­pi­sać do wie­lu innych osób.

Jeśli ktoś nie jest fanem spor­tu i nie zachwy­ca się emo­cjo­nal­ny­mi opo­wie­ścia­mi jest jesz­cze jeden argu­ment, któ­re może prze­ko­nać do się­gnię­cia po „Puchar od Pana Boga”. To styl pisa­nia auto­ra. Jest pro­sty, bez zbęd­nych ozdob­ni­ków i nadę­cia. Nie­co baśnio­wy. A do tego autor lubi cza­sa­mi czy­tel­ni­ka zasko­czyć cie­ka­wą puen­tą. Pole­cam i do swo­jej listy czy­tel­ni­czej dopi­su­ję kolej­ną książ­kę Pavla „Śmierć pięk­nych saren”.

0 likes
Close