Książki / reportaż

Magia na Wyspach Miłości

26 stycznia 2017

Tagi: , , , ,

seks-betel-czary-gumowskaAleksandra Gumowska
„Seks, betel i czary. Życie seksualne dzikich 100 lat później”
Wyd. Znak

Sto lat temu jeden z pol­skich antro­po­lo­gów, Bro­ni­sław Mali­now­ski, dotarł na odle­głe wyspy Papui Nowej Gwi­nei. Spę­dził tam kil­ka lat opi­su­jąc życie i zwy­cza­je miej­sco­wej lud­no­ści. Dla ludzi Euro­py obser­wa­cje Mali­now­skie­go były obser­wa­cją zupeł­nie nowe­go, nie­zna­ne­go dotych­czas świa­ta. Alek­san­dra Gumow­ska posta­na­wia zaj­rzeć w te rejo­ny ponow­nie i zoba­czyć, co się zmie­ni­ło, a co pozo­sta­ło takie samo od wizy­ty wizy­ty Mali­now­skie­go. Swo­ją wypra­wę opi­su­je w książ­ce zaty­tu­ło­wa­nej „Seks, betel i cza­ry. Życie sek­su­al­ne dzi­kich sto lat póź­niej”.

Aby jak naj­le­piej poznać odwie­dza­ną kul­tu­rę autor­ka wcho­dzi w nią dogłęb­nie. Nie chce obser­wo­wać z boku, ale być czę­ścią spo­łe­czeń­stwa. Przyj­mu­je imię „dim­di­ma” i zamiesz­ku­je w wio­skach – je to, co ich miesz­kań­cy, bie­rze udział w waż­nych uro­czy­sto­ściach i przede wszyst­kim roz­ma­wia, roz­ma­wia i roz­ma­wia. Roz­ma­wia o wie­rze, cza­rach, moral­no­ści, rela­cjach mię­dzy­ludz­kich czy też po pro­stu o postrze­ga­niu rze­czy­wi­sto­ści.

Zamiesz­ka­łe przez Tro­briand­czy­ków wyspy, to miej­sce, gdzie tra­dy­cja mie­sza się z nowo­cze­sno­ścią, magia z chrze­ści­jań­stwem, zabo­bo­ny z nauką, a racjo­na­lizm z wie­rze­nia­mi. Na wyspy docie­ra powo­li tech­no­lo­gia XXI wie­ku – nie­któ­rzy mają samo­cho­dy, tele­fo­ny komór­ko­we, prąd – jed­nak cią­gle jest to tyl­ko dla wybra­nych. Co jakiś czas na wyspy przy­by­wa­ją tury­ści, któ­rzy chcą zoba­czyć ten inny świat. Z dru­giej stro­ny miesz­kań­cy wysp nadal miesz­ka­ją w gli­nia­nych domach, upra­wia­ją ogród­ki, wie­rzą w magię, mają swo­je obrząd­ki i i boją się wodza i cza­row­nic. Nie uży­wa­ją prze­waż­nie pie­nię­dzy, bo więk­szość spraw zała­twia­ją w obrę­bie swo­jej liczą­cej kil­ka­dzie­siąt osób wio­ski.

seks-betel-i-czary-2Seks…

Odwie­dzo­ne 100 lat temu miej­sca Mali­now­ski nazwał Wyspa­mi Miło­ści. Życie sek­su­al­ne dzi­kich, któ­re dla nas może spra­wiać wra­że­nie total­nie swo­bod­ne­go rzą­dzi się jasno okre­ślo­ny­mi zasa­da­mi. Tro­briand­czy­cy roz­po­czy­na­ją aktyw­ność sek­su­al­ną w wie­ku 14 lat i za powód do dumy uwa­ża­ją wie­lu part­ne­rów w mło­dym wie­ku. Potem jed­nak bio­rą ślub i powin­ni pozo­stać wier­ni wybra­nej oso­bie. Chy­ba, że jest się wodzem wio­ski – ten może mieć kil­ka żon.

Więc Mosco miał 20 dziew­czyn z Oma­ra­ka­ny i z innych wsi.
– Notu­je­my numer­ki jak tytu­ły – mówi ze śmie­chem. – Jak idę po laskę do innej wsi, muszę być pew­ny sie­bie i muszę umieć się bić, bo będę tam­tej­szym zabie­rał dziew­czy­ny. Mło­de chło­pa­ki, jak Nagu­la, u któ­re­go miesz­kasz, szu­ka­ją dziew­czyn tyl­ko w obrę­bie swo­jej wsi, nie mają tyle odwa­gi. A co to za osią­gnię­cie: pięć dziew­czyn? (…)
O licz­bach się co praw­da publicz­nie, nawet w męskim gro­nie, nie roz­ma­wia, ale każ­dy mło­dzie­niec skru­pu­lat­nie notu­je swo­je pod­bo­je. To rodzaj zawo­dów, w któ­rych nikt nie jest pewien sumy punk­tów prze­ciw­ni­ka. Waż­na jest fama. Masz seks z wie­lo­ma dziew­czy­na­mi – i inni o tym wie­dzą – jesteś męż­czy­zną. Tra­dy­cyj­nie licz­nik pod­bi­ja­ło się w okre­sie żniw – w czerw­cu-lip­cu – pod­czas mila­ma­la, festi­wa­lu tań­ców i swo­bo­dy sek­su­al­nej.

…betel…

Bez nie­go cięż­ko było­by prze­trwać na wyspach, gdzie bra­ku­je wody. Dzia­ła jak nar­ko­tyk. Życie liści bete­lu orzeź­wia, roz­bu­dza, wpro­wa­dza w pozy­tyw­ny nastrój. Wyko­rzy­stu­je się go tak­że do przy­go­to­wy­wa­nia magicz­nych mik­stur, któ­re mogą spra­wić, że ktoś się w nas zako­cha. Bez bete­lu nie było­by życia.

…i czary

Tajem­ni­cza magia to coś, co pod wie­lo­ma wzglę­da­mi deter­mi­nu­je życie miesz­kań­ców wysp. Nawet ci, któ­rym dane było stu­dio­wać na uczel­niach w dużych mia­stach wie­rzą, że moż­na rzu­cić na kogoś urok czy zabić za pomo­cą zaklę­cia. Magicz­na wie­dza jest prze­ka­zy­wa­na z poko­le­nia na poko­le­nie, zwłasz­cza w rodzi­nie wodza.

Seks, betel i cza­ry” to cie­ka­wa książ­ka. Gumow­ska poka­zu­je nam, że są jesz­cze miej­sca, któ­re bro­nią się przed cywi­li­za­cją XXI wie­ku. Patrząc na zdję­cia i czy­ta­jąc książ­kę moż­na poczuć, że (na szczę­ście) życie „dzi­kich” ma się tak samo dobrze, jak w cza­sach Mali­now­skie­go.

seks-betel-i-czary-3

1 likes
Close