biografia / Książki

Z miłości do zwierząt

30 listopada 2019

Tagi: , , , , ,

Anna Kamińska
„Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak”
Wydawnictwo Literackie

Uro­dzi­ła się w wybit­nej i zna­nej rodzi­nie. Jej ojciec, dzia­dek i pra­dzia­dek byli jed­ny­mi z waż­niej­szych pol­skich mala­rzy, cenio­ny­mi, któ­rzy doro­bi­li się sła­wy i mająt­ku two­rząc obra­zy histo­rycz­ne i bata­li­stycz­ne. Nie­ste­ty, zupeł­nie nie paso­wa­ła do swo­jej rodzi­ny i speł­nia­ła ocze­ki­wań swo­ich rodzi­ców. Po pierw­sze była dziew­czy­ną, po dru­gie zupeł­nym bez­ta­len­ciem pla­stycz­nym. Musia­ła więc zna­leźć swój pomysł na życie, aby udo­wod­nić, że też jest coś war­ta. Swo­je miej­sce odna­la­zła wśród zwie­rząt, gdzieś na obrze­żach Pusz­czy Bia­ło­wie­skiej, dba­jąc o przy­ro­dę i zaj­mu­jąc się pra­cą nauko­wą. „Simo­na. Opo­wieść o nie­zwy­czaj­nym życiu Simo­ny Kos­sak” Anny Kamiń­ska to bio­gra­fia kobie­ty, któ­ra wola­ła zwie­rzę­ta od ludzi.

Życie Simo­ny Kos­sak to histo­ria nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­na, peł­na sprzecz­no­ści i tajem­nic. Anna Kamiń­ska pró­bu­je opo­wie­dzieć tę histo­rię jak naj­peł­niej i zawrzeć w swo­jej książ­ce nie tyl­ko opi­sy fak­tów, ale przede wszyst­kim odpo­wiedź na pyta­nie o to, dla­cze­go Simo­na była wła­śnie taka, jaka była. A tej nale­ży szu­kać w dużej mie­rze w wycho­wa­niu i jej rodzin­nym domu. Kos­sa­ko­wie wycho­wy­wa­li swo­je cór­ki suro­wo i Simo­na nie czu­ła się dobrze w ich kra­kow­skim dwor­ku, w Kos­sa­ków­ce. Nigdy nie mia­ła wra­że­nie, że jest to miej­sce dla niej. Brak miło­ści ze stro­ny rodzi­ców spra­wił, że jak naj­szyb­ciej po stu­diach chcia­ła opu­ścić mia­sto i zna­leźć swo­je miej­sce gdzie indziej. Począt­ko­wo pla­no­wa­ła Biesz­cza­dy, ale los zapro­wa­dził ją do Bia­ło­wie­ży, gdzie zaczę­ła nowe życie.

Nie­sa­mo­wi­cie inte­re­su­ją­cym wąt­kiem jest rela­cja Simo­ny z Lechem Wilcz­kiem. To zwią­zek dwoj­ga ludzi, któ­rzy żyli ze sobą, dba­li o sie­bie, a jed­no­cze­śnie zawsze mie­li swo­ją prze­strzeń. Pozna­li się przez przy­pa­dek wynaj­mu­jąc czę­ści tego same­go domu. Ale cza­sa­mi tak jest, że przy­pad­ko­we spo­tka­nia sta­ją się tymi naj­waż­niej­szy­mi. Pomię­dzy nimi poja­wia­ły się cza­sem dzi­ki czy rysie, któ­re były rów­nie waż­ne w domu, co part­ne­rzy.

Simo­na była out­si­der­ką. Żyła z boku świa­ta, przez nie­któ­rych uwa­ża­na była za cza­row­ni­cę. Scho­wa­na w swo­im dom­ku roz­ma­wia­ła ze zwie­rzę­ta­mi, któ­re trak­to­wa­ła lepiej niż ludzi i nie raz była dla nich jak mat­ka, leczy­ła zio­ła­mi i mówi­ła o ochro­nie przy­ro­dy zanim jesz­cze sta­ło się to mod­ne.

Zafa­scy­no­wa­ła mnie jej histo­ria. Wcze­śniej koja­rzy­łam jedy­nie, że była taka oso­ba. Ale histo­ria Simo­ny jestem nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­ną opo­wie­ścią o szu­ka­niu sie­bie, swo­je­go miej­sca i swo­jej war­to­ści. I za odpo­wie­dzi na pyta­nia, nie tyl­ko kim była Simo­na, ale też dla­cze­go, cenię autor­kę.

0 likes
Close