Książki

Życie według Smitha i całej masy filozofów

21 maja 2013

Tagi: , , ,

Robert Rowland Smith "Podróże z Platonem"Robert Row­land Smith
„Podró­że z Pla­to­nem„
Wyd. Car­ta Blan­ca
Sia­da­my wygod­nie w fote­lu (lub na ław­ce w par­ku) i wyru­sza­my w podróż w cza­sie, w podróż przez kolej­ne eta­py ludz­kie życia zatrzy­mu­jąc się na momen­tach klu­czo­wych i prze­ło­mo­wych.
Książ­ka Smi­tha to filo­zo­fia dla wszyst­kich. Cie­ka­we, nie za bar­dzo nauko­we wyja­śnie­nie kolej­nych eta­pów nasze­go życia. Nie będą mie­li z nią pro­ble­mów nawet ci, któ­rzy z filo­zo­fią nie mie­li do tej pory do czy­nie­nia. W odnie­sie­niu do zna­nych filo­zo­fów Smith pró­bu­je wytłu­ma­czyć czy­tel­ni­ko­wi róż­no­rod­ne waż­ne wyda­rze­nia z ludz­kie­go życia: naro­dzi­ny, naukę mówie­nia i cho­dze­nia, edu­ka­cję, zako­cha­nie, rodze­nie dzie­ci czy wresz­cie śmierć.
Jest łatwo i przy­jem­nie, a jed­no­cze­śnie inte­re­su­ją­co – wszyst­ko zaś okra­szo­ne jest dużą daw­ką humo­ru. Już same tytu­ły roz­dzia­łów poka­zu­ją, że nie będzie to zupeł­nie na poważ­nie: Tsu­na­mi, czy­li prze­ży­wa­my pierw­szą miłość lub Porsche i lipo­suk­cja, czy­li prze­cho­dzi­my kry­zys wie­ku śred­nie­go.
Nad wie­lo­ma rze­cza­mi nigdy się nie zasta­na­wia­li­śmy, nie szu­ka­li­śmy ich sen­su. A jed­nak są one nie­zwy­kle waż­ne i mają istot­ny wpływ na całe życie. Czło­wiek jest isto­tą bio­lo­gicz­ną i kul­tu­ro­wą.
W cza­sie całej dro­gi towa­rzy­szą na Nie­tz­che, Kant, Ben­ja­min i inni wybit­ni myśli­cie­le. Wraz z Rous­se­au pozna­je­my taj­ni­ki ide­al­nej edu­ka­cji, z Ben­ja­mi­nem zasta­na­wia­my się nad porów­na­niem jaz­dy na rowe­rze do postę­pu ludz­ko­ści i bie­gu histo­rii, Adam Smith towa­rzy­szy nam w szu­ka­niu pra­cy itp. Wie­lu z nich poja­wia się w książ­ce bar­dzo zdaw­ko­wo – mamy zale­d­wie kil­ka zdań nawią­za­nia do kon­kret­nej sytu­acji i tyle. Autor nie tłu­ma­czy i nie roz­wi­ja filo­zo­ficz­nych poglą­dów, co naj­wy­żej je wspo­mi­na. Czy­tel­nik na pyta­nie, co Kant sądzi o… nie był­by w sta­nie powie­dzieć pra­wie nic na pod­sta­wie lek­tu­ry „Podró­ży z Pla­to­nem”. Czu­je­my się, jak­by­śmy sunę­li po powierzch­ni filo­zo­fii nie zanu­rza­jąc nawet gło­wy pod wodę. Książ­kę moż­na uznać za zbiór felie­to­nów, czy nawet bar­dziej luź­nych nota­tek na temat życia. Dla osób, któ­re mia­ły głęb­szy kon­takt z filo­zo­fią może pozo­stać pewien nie­do­syt, jed­nak dla więk­szo­ści czy­tel­ni­ków będzie to przy­jem­na lek­tu­ra.
0 likes
  • Ja aku­rat lubi­łam zawsze filo­zo­fię, prze­ra­bia­łam ją na róż­ne spo­so­by w liceum i na dwóch stu­diach i za każ­dym razem z przy­jem­no­ścią 😉 ale rze­czy­wi­ście ta książ­ka spodo­ba się nawet oso­bom, któ­re do tej pory nie prze­pa­da­ły za tą dzie­dzi­ną.

  • Nie prze­pa­dam za filo­zo­fią, a nauka tego przed­mio­tu było ist­ną kator­gą, jed­nak mój pogląd w tym tema­cie zmie­nił się, kie­dy zapo­zna­łam się z „Podró­ża­mi z Pla­to­nem”. Ta lek­tu­ra uświa­da­mia, że daną wie­dzę nale­ży umie­jęt­nie prze­ka­zać, aby oka­za­ła się czymś napraw­dę przy­stęp­nym, a nawet inte­re­su­ją­cym. 🙂

Close