Książki / powieść

Garstki z Ustki

1 marca 2026

Prze­czy­ta­łam ostat­nio, a wła­ści­wie bar­dziej przy­słu­cha­łam, serię ksią­żek Ane­ty Jadow­skiej o rodzi­nie Gar­stek z Ust­ki (nie mylić z Gra­cja­mi z Ust­ki tej samej autor­ki). Książ­ki te łączą w sobie mnó­stwo gatun­ków i emo­cji – się­gnę­łam po nie mając ocho­tę na kome­die kry­mi­nal­ną, i oczy­wi­ście zna­la­złam tutaj ele­men­ty tego wła­śnie, ale dodat­ko­wo tak­że były w tej serii bar­dzo duże pokła­dy lite­ra­tu­ry kobie­cej, oby­cza­jo­wej, dra­ma­tu. Trup i zaba­wa w odszu­ka­nie mor­der­cy oraz pery­pe­tie z tym zwią­za­ne to tyl­ko jed­na war­stwa tych ksią­żek. Dru­ga, dużo waż­niej­sza wyda­je się ta, gdzie pozna­je­my wszyst­kie dra­ma­ty i pro­ble­my, z któ­ry­mi przy­cho­dzi mie­rzyć się głów­nym i pobocz­nym bohaterkom.

Autor­ka zabie­ra nas do małe­go pen­sjo­na­tu w nad­mor­skiej Ust­ce. Pro­wa­dzo­ny jest przez Marię Garst­kę, star­szą panią, któ­ra zapra­sza na waka­cje swo­ją doro­słą już wnucz­kę. Gdy Mag­da Garst­ka przy­je­dzie do Ust­ki odży­ją wspo­mnie­nia z dzie­ciń­stwa i na nowo zacznie się two­rzyć zanie­dba­na przez lata więź mię­dzy bab­cią, a wnucz­ką. A przy oka­zji tra­fi się pierw­szy trup, zna­le­zio­ny przez dziew­czy­nę na pla­ży. Z cza­sem sta­nie się ona spe­cja­list­ką w tra­fia­niu na zwło­ki i pako­wa­niu się w kło­po­ty. Na szczę­ście mając wuj­ka w miej­sco­wej poli­cji dziew­czy­na zawsze może liczyć na wsparcie.

UWAGA – dal­szy tekst zawie­ra kil­ka spo­ile­rów doty­czą­cych pierw­sze­go tomu. Jeśli chcesz poczuć się zasko­czo­ny pod­czas lek­tu­ry, nie czytaj.

Każda Garstka inna

Cie­ka­wym zabie­giem jest to, że każ­dy tom napi­sa­ny jest w nie­co innym sty­lu i poświę­co­ny innej człon­ki­ni rodu Gar­stek. Pierw­szy – „Trup na pla­ży”, doty­czą­cy Mag­dy począt­ko­wo może wyda­wać się cozy cri­me, gdzie zwy­kła boha­ter­ka posta­na­wia na wła­sną rękę pro­wa­dzić śledz­two, bo poli­cja oka­zu­je się nie­sku­tecz­na. Gdzieś do poło­wy moż­na mieć wra­że­nie, że to lek­ka waka­cyj­na książ­ka. Aż w pew­nym momen­cie zna­czą­co zmie­nia się cię­żar gatun­ko­wy – sta­je się dużo poważ­niej oka­zu­je się, że mor­der­stwo to nie jedy­ne zło, z jakim będzie mia­ła do czy­nie­nia Mag­da. W dru­gim tomie „Mar­twy sezon” sku­pia­my się na Tama­rze, ciot­ce, któ­ra wycho­wy­wa­ła Mag­dę po śmier­ci jej rodzi­ców i uzna­ła­bym to za doj­rza­ły, sub­tel­ny romans połą­czo­ny z reflek­sją o życio­wych decy­zjach i poświę­ce­niu. „Denat wie­czo­ro­wą porą” to kla­sycz­ny kry­mi­nał zamknię­te­go poko­ju. Boha­te­ro­wie uwię­zie­ni zimą, w poło­żo­nym na obrze­żach Ust­ki budyn­ku i mnó­stwo tajem­nic sprzed lat. Dzię­ki takie­mu zabie­go­wi za każ­dym razem dosta­je­my coś nowe­go i świeżego.

Garstki zawsze razem

Siła kobiet i sio­strzeń­stwo wypeł­nia­ją wszyst­kie tomy try­lo­gii. Nie­raz poja­wia się w książ­kach zda­nie, że Garst­ki dba­ją o sie­bie wyjąt­ko­wo moc­no i za nic nie pozwo­lą się skrzyw­dzić. Nic dziw­ne­go więc, że gdy tyl­ko dziew­czy­ny dowia­du­ją się, że bab­ci gro­zi nie­bez­pie­czeń­stwo jadą na ratu­nek nie myśląc o tym, że im rów­nież może się coś stać. Lub gdy cio­cia Tama­ra po wypad­ku chwi­lo­wo poru­sza się na wóz­ku inwa­lidz­kim Mag­da robi wszyst­ko, aby dosto­so­wać do niej warun­ki w pen­sjo­na­cie (łącz­nie z pomy­słem posze­rza­nia drzwi i remon­tu). Po pro­stu za każ­dym razem w gło­wie naszych boha­te­rek poja­wia się myśl „Nie moż­na jej tak zostawić”

Może­my się prze­ko­nać jed­nak, że nasze Garst­ki dba­ją nie tyl­ko sie­bie, ale tak­że inne kobie­ty. „Wiel­ka Niedź­wie­dzi­ca” pro­wa­dzo­na przez bab­cię Marię jest miej­scem poby­tu zarów­no dla tury­stów marzą­cych o odpo­czyn­ku na nad­bał­tyc­kich pla­żach, jak i przy­sta­nią dla kobiet, któ­re muszą ucie­kać od swo­ich prze­mo­co­wych part­ne­rów. Histo­rie „pta­szyn”, jak nazy­wa bab­cia Maria swo­je loka­tor­ki poka­zu­ją, jak wie­le zła czę­sto cho­wa się w zwy­kłych z pozo­ru rodzinach.

Cho­ciaż w serii napi­sa­nej przez Ane­tę Jadow­ską nie bra­ku­je humo­ry i zabaw­nych zwro­tów akcji, to dają one tak­że dużo cie­pła i miło­ści. I wia­ry w to, że są na świe­cie ludzie, któ­rzy zro­bią dla innych wszyst­ko, któ­rzy dba­ją o sie­bie nawza­jem i na któ­rych zawsze moż­na liczyć.

0 likes
Close