Filmy / Serial

Wąż

9 maja 2021

Tagi: , ,

Wąż”
serial BBC/Netlix

Ta histo­ria zda­rzy­ła się napraw­dę. W poło­wie lat 70. w połu­dnio­wej Azji ginę­li euro­pej­scy tury­ści, głów­nie zafa­scy­no­wa­li kul­tu­rą i filo­zo­fią Wscho­du hip­pi­si. Odna­le­zio­no co naj­mniej kil­ka­na­ście zamor­do­wa­nych osób, któ­rym skra­dzio­no pie­nią­dze i pasz­por­ty. Za tym wszyst­kim stał prze­bie­gły i wyra­cho­wa­ny Char­les Sobh­raj, zwa­ny też Biki­ni Kil­ler. Wraz ze swo­ją narze­czo­ną Marie-Andrée i odda­nym przy­ja­cie­lem Ajay­em miał na sumie­niu życie wie­lu osób, któ­re chcia­ły zna­leźć w Azji nowe życie.

Przeraża mnie okrucieństwo ludzi

Char­les swo­ją aktyw­ność pro­wa­dził w spo­sób dosko­na­le dopra­co­wa­ny i prze­bie­gły. Był świet­nym mani­pu­la­to­rem, wzbu­dzał ufność i pre­zen­to­wał się jako inte­re­su­ją­cy i chęt­ny do pomo­cy. Ludzie chęt­nie spę­dza­li z nim czas, pomiesz­ki­wa­li u nie­go w domu lub uma­wia­li się na wyciecz­ki, z któ­rych już nigdy nie wra­ca­li. Char­les Sobh­raj poda­wał swo­im ofia­rom środ­ki odu­rza­ją­ce, dzię­ki któ­rym sta­wa­ły się banal­nie pro­sty­mi łupa­mi. Do tego przez cały czas wie­dział, jak zacie­rać śla­dy – fał­szy­we nazwi­sko, uży­wa­nie skra­dzio­nych pasz­por­tów, spa­le­nie ciał, aby były trud­niej­sze do iden­ty­fi­ka­cji czy inne licz­ne kłam­stwa. To wszyst­ko spra­wia­ło, że tak trud­no było go namie­rzyć. Okre­śle­nie „Wąż” dosko­na­le odda­je to, jak spryt­nie wymy­kał się on poli­cji, ucie­kał z wię­zie­nia czy nie­zau­wa­że­nie prze­kra­czał granice.

Cho­ciaż pozna­je­my tytu­ło­we­go Węża z wie­lu per­spek­tyw, obser­wu­je­my róż­ne momen­ty jego życia, nadal po obej­rze­niu seria­lu cięż­ko odpo­wie­dzieć mi na pyta­nie, co nim do koń­ca kie­ro­wa­ło. Być może dla­te­go, że cięż­ko jest mi uwie­rzyć, że moż­na zacho­wy­wać się w tak bez­dusz­ny spo­sób. Na twa­rzy Char­le­sa nie widać żad­nych emo­cji, żad­nej reflek­sji, cho­ciaż­by mini­mal­nych wyrzu­tów sumie­nia czy wąt­pli­wo­ści. Nie widać jed­nak tak­że satys­fak­cji z posia­da­nych pie­nię­dzy, w któ­rych posia­da­nie wszedł. Gra­ją­cy głów­ną rolę Tahar Rahim przez więk­szość seria­lu ma tę samą minę – tro­chę bier­ne­go, spo­koj­ne­go obser­wa­to­ra, któ­ry po pro­stu reali­zu­je swój plan.

Ale przeraża mnie też ludzka ufność i naiwność

Przy­jeż­dża­ją­cy do Azji mło­dzi ludzie mie­li w sobie dużo wia­ry w to, że jadą do dobre­go świa­ta. Bez zasta­no­wie­nia noco­wa­li u czło­wie­ka pozna­ne­go godzi­nę wcze­śniej na lot­ni­sku, przyj­mo­wa­li nie­zna­ne leki. Nie bez powo­du to wła­śnie dzie­ci-kwia­ty sta­no­wi­ły łupy Char­le­sa. Ci ludzi chcie­li widzieć w innych dobro, wyzna­wa­li pacy­fi­stycz­ne zasa­dy i zakła­da­li, że inni też tak mają, przy­zwy­cza­je­ni byli do życia w kolek­tyw­nie. Nie­jed­no­krot­nie mia­ło się wra­że­nie, że tra­ge­dii moż­na było unik­nąć, gdy­by ludzie wyka­zy­wa­li nie­co wię­cej prze­zor­no­ści i zacho­wy­wa­li wię­cej dystan­su. Na nie­ko­rzyść ofiar Węża dzia­ła­ło też to, że hip­pi­si zna­ni byli z eks­pe­ry­men­to­wa­nia z róż­ny­mi środ­ka­mi odu­rza­ją­cy­mi, więc gdy ginę­ły doku­men­ty czy pie­nią­dze nie wzbu­dza­ło to raczej niczy­ich podej­rzeń. Dopie­ro, gdy ginę­li ludzie, spra­wa zaczy­na­ła być poważniejsza.

Kolorowe lata 70.

To, co twór­com seria­lu wyszło bar­dzo dobrze, to odda­nie ducha cza­sów. Kolo­ry­sty­ka, zdję­cia, stro­je, sce­no­gra­fia – wszyst­kie te ele­men­ty współ­gra­ją ze sobą i sku­tecz­nie prze­no­szą nas do lat 70. ubie­głe­go wie­ku. Z ekra­nu wyle­wa się barw­ny, hipi­sow­ski świat, w któ­rym żyli bohaterowie.

Wąż” to bar­dzo dobrze zre­ali­zo­wa­ny serial. Wcią­ga, trzy­ma w napię­ciu. Wyma­ga tro­chę sku­pie­nia, aby odna­leźć się w licz­nych prze­sko­kach cza­so­wych i nadą­żać za fabu­łą. Ale gdy już zacznie­my, zbu­du­je­my więź z ofia­ra­mi to cięż­ko nam nie obej­rzeć do końca.

0 likes
Close